Styx: Shards of Darkness. Premiera dla tych, którzy lubią się skradać (wideo)

Styx: Shards of Darkness

Styx: Shards of Darkness

Fot. Cyanide Studio

Zielony goblin wraca z nowym zadaniem, nowymi umiejętnościami i nowymi pomysłami. Dziś premiera gry Styx: Shards of Darkness.
Goblin Styx w 2014 roku zaliczył całkiem udany debiut w grze Styx: Master of Shadow. Gra Cyanide Studio nie mogła się pochwalić wielkim budżetem, rozbuchaną kampanią marketingową czy gwiazdami w obsadzie.
Mogła się za to pochwalić nietuzinkowym bohaterem i bardzo dobrze zrobionym skradaniem.

W Styx: Shards of Darkness twórcy postanowili co nieco dodać, usprawnić lub przemodelować.
Tym razem nasz bohater musi wykraść berło ambasadora.
Powodzenie misji oznacza dlań wysoką nagrodę, ale problem w tym, że nie tylko Styx jest zainteresowany berłem.
I w tym, że jest cała masa strażników i przeciwników zainteresowanych tym, żeby berła nikt nie zwinął.

Do znanych z "jedynki" umiejętności (czasowa niewidzialność i możliwość tworzenia klonów) i gadżetów doszło trochę nowo-ści. To przede wszystkim większy i bardziej złożony świat w postaci Korongaru, miasta mrocznych elfów.

Styx ma do dyspozycji linę, która pozwoli nam przemieszczać się po najwyższych budynkach. Twórcy obiecali także większą swobodę i udoskonalony system skradania, a to on jest w tej grze najważniejszy, bo nasz goblin w otwartej konfrontacji nie ma właściwie żadnych szans.

Gra Styx: Shards of Darkness ma dziś swoją premierę na PC, PlayStation 4 i Xbox One w polskiej, kinowej (napisy) wersji językowej.

 

Zdjęcia

  • Styx: Shards of Darkness
Komentarze
AnnaMurphy1983
AnnaMurphy1983 śr., 2017-03-15 15:13

Pokochałem skradanie się od

Pokochałem skradanie się od czasów Skyrima, więc z pewnością sprawdzę ten tytuł!