Splinter Cell: Blacklist. Jednak można po cichu (wideo)

Splinter Cell: Blacklist

Splinter Cell: Blacklist - wszystko zdaje się jednak wskazywać, że Blacklist będzie bliżej Conviction niż np. Chaos Theory

Czego brakowało w ostatnich materiałach z gry Splinter Cell: Blacklist? Tego, czego nie ma powyższym obrazku: ciemności i skradania.
Seria Splinter Cell to przede wszystkim działanie w ukryciu. A jak już coś nabroisz, to trzeba po sobie posprzątać. Jednak w ostatnio wydanej grze Splinter Cell: Conviction te zasady zostały nieco zmienione.

Owszem, gra była co najmniej bardzo dobra, ale fani klasycznego Sama Fishera nieco psioczyli: że za dużo akcji, że za dużo strzelania, że można się skradać, ale gra nie premiuje takiego postępowania...

Kiedy zaczęto prezentować pierwsze materiały z Blacklist, sprawa wyglądała podobnie: strzały, wybuchy i akcje za dnia. Na szczęście teraz twórcy gry pokazali coś innego.

W nowym materiale wideo wreszcie jest ciemno. Jest skradanie i ogłuszanie:



A przy okazji warto też zobaczyć inny materiał filmowy, w którym Kevin Secours, konsultant do spraw walki pokazuje jakieś 5637 sposobów na pozbawienie życia, a przy okazji możemy zobaczyć, jak wyglądają niektóre etapy tworzenia gry:



Data premiery gry Splinter Cell: Blacklist jest wstępnie zaplanowana na kwiecień. 

Zdjęcia

  • Splinter Cell: Blacklist
Komentarze
diZaster
diZaster śr., 2012-12-05 18:41

ładne, płynne ruchy

ładne, płynne ruchy

ZicZac
ZicZac sob., 2012-12-29 20:36

Fakt, Conviction

momentami miał niewiele wspólnego ze starym Samem, ale grało mi się w niego świetnie. Jak ten nowy też taki będzie, to się nie obrażę 

Polecamy