SimCity: Nie mogę się doczekać premiery

SimCity

SimCity - zabawa w burmistrza zapowiada się naprawdę dobrze

Fot. EA

SimCity to murowany hit. Kolejna odsłona gry wynosi popularną serię symulacji na zupełnie nowy poziom. Wciąga od pierwszych minut, a przy okazji świetnie wygląda. Beta wystarczyła, żebym zaczął odliczać dni do premiery SimCity.
Udostępniona przez producenta wersja beta (po godzinnej rozgrywce wracamy do punktu wyjścia) nie pozwala na przetestować wszystkich aspektów gry. Wystarczy jednak, by złapać bakcyla.

Pierwsze zaskoczenie: najnowsze SimCity działa szybciej i płynniej niż poprzednia wersja gry. Nawet na kilkuletnim komputerze i przy maksymalnych ustawieniach grafiki. Całość wygląda nieco cukierkowo, ale mimo wszystko sprawia bardzo przyjemne wrażenie. Producenci postanowili również zastosować tzw. efekt tilt–shift, co przy dużych zbliżeniach wygląda dość efektownie.

Czegoś brakuje? Może widoku z perspektywy przechodnia oraz idealnie ostrych detali budynków, jakie znamy choćby z serii Tropico. To jednak cena za doskonałą wydajność.

W SimCity wprowadzono sporo nowości.
Pierwsza to całkiem sensowny tryb multiplayer. Tak przynajmniej można sądzić na podstawie samouczka. Wraz ze znajomymi możemy budować własne miasta w jednym regionie. Między miastami są również specjalne sektory, przeznaczone do realizacji wspólnych projektów, choćby międzynarodowego lotniska.



Z poziomu regionu zajmujemy się również handlem miedzy miastami. Co ciekawe, transakcje mogą dotyczyć nie tylko energii czy wody. Sąsiadom można zapewnić również miejskie usługi, np. wywóz śmieci, ochronę policji czy straży pożarnej. Wystarczy wybrać odpowiednią pozycję z listy.

SimCity to bardzo skomplikowana symulacja, którą bardzo łatwo opanować. Przynajmniej na początku. Twórcy gry przygotowali bardzo przejrzyste mapy, dzięki którym szybko ocenimy kondycję miast i mieszkańców. Wszystko opiera się na estetycznych, kolorowych słupkach. Obrazują one wszelkie aspekty życia metropolii. Od ilości śmieci po zamożność i zadowolenie mieszkańców.

Tworzenie ulic ma nowym Sim City ma znacznie większe znaczenie niż dotychczas.
To od ich przepustowości zależy, jak bardzo rozwiną się pobliskie tereny. Oczywiście, nadal możemy tworzyć strefy mieszkalne, komercyjne i przemysłowe.
Nie dzielą się one jednak na trzy wersje, w zależności od zagęszczenia (przynajmniej w wersji beta). Jeśli więc umieścimy strefę mieszkalną przy ruchliwej alei, to z czasem powstanie tam drapacz chmur. Ta sama strefa umieszczona przy małej uliczce pozwoli jedynie na budowę niewielkiego domu.

Rozmieszczając strefy warto brać pod uwagę kolejny nowy element – wiatr. To ważne zwłaszcza przy wytyczaniu stref przemysłowych. Generują one spore zanieczyszczenia. Warto więc planować je tak, by wiatr nie przenosił cuchnących oparów nad miasto.

Same ulice można tworzyć na kilka sposobów.
Do wyboru są proste odcinki i całe kwartały. Można też korzystać z różnego rodzaju krzywych i elips. Pracę ułatwia specjalna siatka, która pokazuje optymalne ułożenie ulic na mapie. Oczywiście zawsze można ją wyłączyć.



Nowości dotyczą również tworzenia budynków użyteczności publicznej. Od ratusza po przychodnię. Do każdego z tych obiektów możemy dodawać kolejne moduły, np. sale przyjęć, garaże dla karetek czy sale lekcyjne.
Ratusz można rozbudować o dodatkowe skrzydła, których pracownicy odpowiadają za różne aspekty działania miasta, np. finanse czy oświatę. To z kolei otwiera nam dostęp do nowych opcji i budynków.

Kolejna niespodzianka to specjalizacje miast.
Twórcy gry dają nam możliwość określenia kierunku, w jakim rozwinie się nasza metropolia. Może to być np. hazard czy produkcja elektroniki. Wybór konkretnej opcji daje możliwość stawiania specyficznych budynków. Miasto może też produkować surowce niezbędne do realizacji regionalnych projektów. Podobnych nowości jest znacznie więcej.

SimCity sprawia, że legendarna symulacja wraca na rynek w wielkim stylu. Już godzinna rozgrywka w wersji beta budzi olbrzymi apetyt na dalszą zabawę w burmistrza. Warto czekać na oficjalną premierę, czyli do 7 marca. Ta gra będzie warta każdej złotówki. 

Zdjęcia

  • SimCity
  • SimCity
  • SimCity
  • SimCity
  • SimCity
  • SimCity
  • SimCity
Komentarze
Bazinga
Bazinga śr., 2013-02-20 15:49

może się skusze

bo dawno nie gralem w coś takiego.

Jakub Markiewicz
Jakub Markiewicz czw., 2013-02-21 10:48

SC

W serię Simcity gram od początku. Grałem w każdy dodatek, instalowałem wiele modów. Do tej pory najlepszą częścią było Simcity 4 z dodatkiem godziny szczytu. Gra nie była prosta i wymagała wiele kombinowania, aby miasto zaczęło wychodzić na zero (a co dopiero zarabiać). Wiązało się to z cięciem kasy na wszystkim - od oświatę, przez służbę zdrowia, ochronę pożarową, czy transport i drogi. Sam rozwój miasta był również trudny, bo często tworzyły się wielkie korki i simowie porzucali całe budowle ze względu na duży czas dojazdu do pracy.

To, co trzymało nas przy grze to możliwość całkowitego formowania mapy. Od tworzenia klifów, gór, rzek, skarp, dolin, wyżyn, lasów, do kraterów, wysp. To umożliwiało dalej tworzenie wielkich mostów, tuneli - niezwykłych miast.

W najnowszym Simcity jest wiele ciekawych elementów. Jednak nie można formować w żaden sposób terenu. Twórcy uznali, że to nie potrzebny element. Nie będzie też metra, bo miasta będą małe. To jest też wielkim minusem. Wielkość mapy pod budowę miasta jest mniejsza od najmniejszego prostokąta w SC4. To jest zdecydowanie za mało, co było widać w becie. (W godzinę udało mi się zabudować całą mapę)

Jakub Markiewicz
Jakub Markiewicz czw., 2013-02-21 14:30

ciąg dalszy

Aha, w betę grałem tylko 2 razy. Nie dość, że nie udało mi się być na minusie, to za drugim razem osiągnąłem przychód rzędu 15 tys/simoleonów. Boję się, że gra będzie za bardzo uproszczona i podzieli los Societies. Gra jest świetna, ale na pewno nie jest warta prawie 170 zł