Max Payne 3: Premiera już za chwilę

Max Payne 3

Max Payne 3: zabawę rozpoczynamy "klasycznym" Maxem. Dopiero w późniejszych etapach rozgrywki nasz bohater straci włosy, a dorobi się brody

Fot. Redakcja gra.pl

Nowojorski gliniarz Max Payne był bohaterem dwóch doskonałych gier i jednego fatalnego filmu. A już 15 maja poznamy jego nową wersję. Bardzo niebezpieczną…
Pierwszy Max Payne pojawił się 2001 roku i wywołał rewolucję, a to za sprawą zastosowanego po raz pierwszy na tak dużą skalę efektu bullet time. Kontynuacja, która ukazała się dwa lata później była jeszcze lepsza. A potem Max zaginął na długie lata, a odpowiedzialne zań studio Remedy zajęło się innymi tytułami (choćby gra Alan Wake, której PC-towa wersja ma dziś swoją premierę).

Kilka lat później, trochę znienacka, gruchnęła wiadomość: będzie Max Payne 3! Jeszcze większe wrażenie robiła wiadomość, kto grę tworzy: Rockstar, czyli twórcy serii GTA. To oznaczało zmiany.

Owszem, kilka rzeczy się nie zmieniło: akcję wciąż obserwujemy z perspektywy trzeciej osoby. Jest bullet time, a niezwykle ważną rolę pełni fabuła. Poza tym to już chyba inna gra... Po pierwsze: wszystko rozgrywa się kilka lat po wydarzeniach z poprzednich odsłon. Max zajmuje się głównie przesiadywaniem w barach i piciem wszystkiego, co tam znajdzie. Pewnego dnia spotyka swojego przyjaciela z dawnych lat, który oferuje mu pracę ochroniarza w Sao Paulo.

Trzeba przyznać, że to, co do tej pory zaprezentowali twórcy gry, robi kolosalne wrażenie. Gra działa na silniku Euphoria (GTA IV). A ten potrafi cuda. Choćby nowojorskie mieszkanie Maxa, gdzie trafimy na początku gry. Jest pełne detali: grzyb na ścianie, pęknięta deska klozetowa, walające się ubrania, naderwana tapeta...
Max Payne 3
I tak jest wszędzie. Po krótkiej scence przerywnikowej zaczyna się walka. Wspólnie z przyjacielem musimy się wydostać z kamienicy. A w niej do większości mieszkań można wejść. Choćby do tego zajmowanego przez weterana z Wietnamu w wojskowej kurtce, dziwnej czapce i slipach, który urządził sobie małe laboratorium. Tu również poziom szczegółów i wykończenia zachwyca, a przecież spora grupa graczy nigdy tego pomieszczenia nie zobaczy.

Jednak główna część rozgrywki będzie mieć miejsce w Sao Paulo. Tu twórcy ponownie mogą się chwalić swoim maniakalnym wręcz przywiązaniem do detalu. Specjalna ekipa obfotografowała w mieście wszystko: od modnych klubów nocnych, przez boczne ulice, skończywszy na fawelach. A cienka granica dzieląca luksusowe apartamenty od dzielnic biedoty została tu szczególnie wyeksponowana. Nie tylko na zdjęciach, ale przede wszystkim w grze.
Max Payne 3
W kolejnej misji Max ze swoim przyjacielem udają się nocą na miejscowy stadion. Cel: przekazanie okupu. Już wczesniej Rockstar zapewniał, że ich gra będzie najbardziej filmową grą w historii. Przerywniki filmowe są niezwykle częste, ale też bardzo spójne z etapami, kiedy to my kierujemy Maxem (choć ich natężenie może być dla niektórych wadą). Są tu i skryptowane wydarzenia, kiedy na wieży z karabinem snajperskim osłaniamy przyjaciela przedzierającego się przez trybuny, są i szybkie wymiany ognia w małych pomieszczeniach. I nie ma sensu się o nich rozpisywać. To trzeba zobaczyć:

Premiera gry Max Payne 3 (w polskiej, kinowej wersji językowej) na Playstation 3 i Xbox 360: 15 maja. Na PC: 1 czerwca. 

Zdjęcia

  • Max Payne 3
Komentarze
Troyann
Troyann wt., 2012-05-15 11:55

.

Dajcie mi czas, tylko to stoi mi na przeszkodzie... ;)