Lords of The Fallen: Premiera w 2014 roku potwierdzona

Lords of The Fallen

Lords of The Fallen

Ta gra ma stanowić wyzwanie dla graczy – obiecują twórcy gry Lords of the Fallen. A kiedy będziemy mogli sprawdzić, czy dotrzymali słowa? W przyszłym roku. Na PC i konsolach nowej generacji.
Lords of the Fallen to gra z gatunku fantasy action-RPG. Za grę odpowiada polska firma CI Games (wcześniej City Interactive) znana przede wszystkim z serii Sniper: Ghost Warrior. Jednak „twarzą” Lords of the Fallen jest Tomasz Gop, współtwórca Wiedźmina.

– Najważniejszym celem zespołu pracującego nad Lords of the Fallen jest spełnienie oczekiwań graczy poszukujących prawdziwych wyzwań – podkreśla Tomasz Gop, obecnie producent wykonawczy w CI Games. – Już od samego początku Lords of the Fallen zapewni intrygującą i wciągającą rozgrywkę. Wyjątkowo spektakularni przeciwnicy, eksploracja każdego zakątka autorskiego uniwersum, czy swobodne modyfikowanie umiejętności i wyposażenia postaci – wszystko to zapewni ogromną satysfakcję i przyjemność z postępów w grze ambitnym graczom.

Czyli coś w stylu Dark Souls, jeżeli chcemy szufladkować nową produkcję.
W grze mamy mieć taktyczny system walki i wiele ścieżek rozwoju postaci naszej postaci.
Akcja Lords of the Fallen zabierze nas do bliżej jeszcze niesprecyzowanej krainie ogarniętej nieustającymi walkami. Tu wcielimy się w niejakiego Harkyna, podejmującego się misji zlikwidowania źródła nieśmiertelnej i niszczącej siły. Kierując nim przemierzymy świat podzielony konfliktami sprzymierzeńców i przeciwników Upadłego Boga…

Po raz pierwszy grywalna wersja gry zostanie zaprezentowana w czerwcu, na targach E3 w Los Angeles.

 

Zdjęcia

  • Lords of The Fallen

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
MicMus
MicMus czw., 2013-05-16 16:32

. . .

Wszystko fajnie, ale CI Game nie kojarzy się z wysokiej jakości grami.

ZicZac
ZicZac czw., 2013-05-16 17:50

Pomysł na grę

wydaje sie niezły. Doświadcznie Tomka Gopa na pewno się przyda. Pytanie tylko, jaki jest budżet, ile ludzi nad tym pracuje, ile mają czasu i czy nikt im się nie będzie wtrącał do roboty. Bo rzeczywiście dotychczasowe dodkonania City Interactive nie dają żadnych podstaw do oczekiwania wielkiej gry. Z drugiej strony może im sie wreszcie uda?