Lords of The Fallen: Poznajcie bohatera gry

Lords of the Fallen

Harkyn, główny bohater gry Lords of the Fallen

Zwie się Harkyn, ma niewiele włosów i zdaje się, że co chwila będzie umierał.
Dla przypomnienia: Lords of the Fallen to polska gra RPG tworzona przez studio CI Games (wcześniej City Interactive) znane głownie z serii Sniper: Ghost Warrior. Głownym producentem jest Tomasz Gop, współtwórca obu części Wiedźmina.

Na razie jednak Tomasz Gop nie zdradza zbyt wielu szczegółów o swojej produkcji, ale co nieco o Harkynie opowiedział.
Będziemy mogli go rozwijać z dość dużą swoboda korzystając z kilkudziesięciu umiejętności posegregowanych w trzech drzewkach rozwoju. Przemierzając niebezpieczny świat gry poznamy też tajemnice skrywane przez Harkyna, który jest jedynym człowiekiem mającym szansę zakończyć wyniszczający konflikt między armią Upadłego Boga a ludźmi, którzy wieki temu przestali go czcić.

– Nieczęsto twórcy gier tak mocno stawiających na walkę i rozwój postaci tworzą wyrazistego bohatera, który ma imię i tajemniczą przeszłość determinującą jego losy. Nie jest to przypadkowa postać, której udział w ważnych wydarzeniach jest tylko zbiegiem okoliczności – wyjaśnia Tomasz Gop. – Nie zamierzamy narzucać graczom jego historii, ale wszyscy, którzy zainwestują czas w jej szczegółowe zgłębianie, nieoczywiste i trwające aż do samego końca gry, powinni poczuć się odpowiednio nagrodzeni.

Więcej o grze, która poziomem trudności ma przypominać słynne Dark Souls dowiemy się (a przede wszystkim zobaczymy ją poraz pierwszy w akcji) już na poczatku przyszłego tygodnia, na targach E3 w Los Angeles.

Lords of the Fallen

Zdjęcia

  • Lords of the Fallen
Komentarze
ZicZac
ZicZac pt., 2013-06-07 16:31

Gdyby nie tatuaże

to pomyliłbym gościa z Max Payne 3. I wciąż jestem ciekaw co wyjdzie z połączenia pomysłów Tomka Gopa z "umiejętnościami" City Interactive.

MicMus
MicMus sob., 2013-06-08 10:58

. . .

Wątek upadłego boga i ludzi odkrywczy nie jest, ale może wyjdzie z tego coś dobrego. O ile CI nie spieprzy gry tak jak Snajpera.