Kingdom Come: Deliverance. Syn kowala szuka zemsty (wideo)

Kingdom Come: Deliverance

Kingdom Come: Deliverance

Fot. Warhorse/CDP

I już wiadomo, kiedy chwyci za miecz, topór albo łuk. Gra Kingdom Come: Deliverance doczekała się daty premiery i nowego zwiastuna.
1 106 371 funtów od 35 304 graczy - tak na początku 2014 roku zakończyła się zbiórka na kickstarterze na grę Kingdom Come: Deliverance. I trudno się dziwić, bo twórcy obiecali naprawdę sporo ciekawych rzeczy.

Twórcy to czeskie studio Warhorse złożone z ludzi, którzy pracowali przy takich grach jak ArmA czy Operation Flashpoint, którego szefem jest Daniel Vavra, jeden z głównych twórców dwóch pierwszych odsłon serii Mafia.

Jaki ci ludzie mieli pomysł na grę?
Średniowieczne RPG, ale bez smoków, elfów, niziołków i innego plugastwa wypełzającego z lochów. I bez magii. Kingdom Come: Deliverance to "zwyczajne" średniowiecze zgodne z realiami historycznymi.

Akcja gry zabierze nas do środkowej Europy na początku XV wieku.
Tu poznamy Henryka, syna kowala, który jednak nie zrobi kariery w zawodzie ojca. Jego plany zawodowe zniweczą najemnicy Zygmunta Luksemburskiego, którzy równają z ziemią wioskę Henryka.

Twórcy obiecują nieliniową fabułę, rozwój postaci, zaawansowany i zgodny z historycznymi technikami system walki bronią białą i wielką dbałość przy tworzeniu świata gry. Wszystko, począwszy od architektury, a skończywszy na detalach ekwipunku ma być zgodne z realiami historycznymi.

A teraz jeszcze doczekaliśmy się daty premiery. Gra w polskiej wersji językowej ukaże się 13 lutego. Na PC, PlayStation 4 i Xbox One.
Jest też nowy zwiastun wprowadzający nas w fabułę gry:

 

Zdjęcia

  • Kingdom Come: Deliverance
Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać