Kingdom Come: Deliverance. To może być niezwykła gra (wideo)

Kingdom Come: Deliverance

Kingdom Come: Deliverance

Bez smoków. Bez orków i krasnoludów. Bez magii. Trzeba przyznać, że Czesi mają świetny pomysł na grę. Trzeba im tylko trochę pomóc i dofinansować Kingdom Come: Deliverance.
Mieszamy swobodę i mechanikę ze Skyrima, setting z Mount and Blade, narrację z Wiedźmina i Red Dead Redemption z walką w stylu Dark Souls i tworzymy wspaniałą całość – to obiecują autorzy gry dodając przy okazji, że ich grę można by też porównać do czegoś w stuylu serii ArmA. Tyle, że w średniowieczu.

Mówiąc krótko, twórcy obiecują jedną z najlepszych gier w historii…

Pora na szczegóły.
Twórcy to czeskie studio Warhorse. Kingdom Come: Deliverance to ich pierwsza produkcja, ale nie można tu mówić o debiutantach. Studio zostało założone przez Daniela Vávrę, a ten był jedną z najważniejszych osób pracujących przy grze Mafia i Mafia II. Inni ludzie pracowali przy takich tytułach jak Operation Flashpoint czy wspomniana już seria ArmA.

Co ci ludzie wymyślili?
Średniowieczny sandbox. Bez całego sztafażu znanego z klasycznych gier RPG. Bez smoków, elfów, niziołków i innego plugastwa wypełzającego z lochów.
W Kingdom Come: Deliverance będziemy mieli „zwyczajne” średniowiecze i to zgodne z realiami historycznymi. Cieszy też miejsce akcji, bo to środkowa Europa na początku XV wieku.
Ma być porządna historia, mają być nieliniowe zadania, lokacje, wyposażenie, broń czy stroje też mają jak najbardziej realistyczne.

A do tego dochodzi porządny system rozwoju bohatera oparty na klasycznych (tyle, że nie będzie żadnej many) statystykach, szkolenie się w umiejętnościach związanych z walką. A ta też ma być inna w większości gier, bo – jak zaznaczają sami twórcy – ma się opierać na rzeczywistych technikach z początku XV wieku, a do należytego przygotowania tego elementu zaproszono odpowiednich ekspertów.
Będą też wielkie bitwy i oblężenia zamków.

I żeby wszystko zapowiadało się jeszcze lepiej, to gra powstaje na silniku graficznym CryEngine 3 znanym z gry Crysis 3.

Teraz twórcy potrzebują na to wszystko pieniędzy. A dokładnie: 300 000 funtów. W pierwszym dniu zbiórki na kickstarterze zebrali już ponad 200 tysięcy, więc problemów nie będzie.

Premierę gry Kingdom Come: Deliverance wstępnie zapowiedziano na koniec 2015 roku. Na PC, choć wersje na PlayStation 4 i Xbox One nie są wykluczone.
Wszystkie szczegóły związane z grą i zbiórką funduszy znajdziecie TUTAJ.

A Kingdom Come: Deliverance prezentuje się tak:


 

Zdjęcia

  • Kingdom Come: Deliverance
Komentarze
Bazinga
Bazinga czw., 2014-01-23 18:52

Super to wygląda

jak się kiedys zagrywalem w Mount&Blade to mi sie coś takiego marzyło. Podoba mi się też system walki. Trochę w stylu gry Clang, która firmował Neal Stephenson. To miał być taki symulator rycerza, ale gra przepadła na Kickstarterze. Dlatego trzymam kciuki za Czechów.