Kingdom Come: Deliverance. A kto tu się tak skrada? (gameplay)

Kingdom Come: Deliverance

Kingdom Come: Deliverance

Fot. Warhorse

Witajcie w średniowieczu, witajcie w Kingdom Come: Deliverance. Nowy gameplay to sporo walki, trochę skradania i dużo ładnych widoków.
Kingdom Come: Deliverance to jedna z najciekawiej zapowiadających się gier przyszłego roku (premiera na PC, PlayStation 4 i XBox One 13 lutego).

W największym skrócie: to gra RPG rozgrywająca się w środkowej Europie na początku XV wieku.
Nie będzie tu żadnej magii, ani smoków. Ma być za to daleko posunięty realizm i dbałość o historyczne szczegóły i autentyzm.
To obiecują Czesi ze studia Warhorse.

Na czele studia stoi Daniel Vavra, jeden z głównych twórców dwóch pierwszych odsłon serii Mafia. A trzon ekipy to ludzie, którzy pracowali przy takich grach jak ArmA czy Operation Flashpoint.

Fabuła gry skupia się na Henryku, synu kowala z niewielkiej wsi. Kiedy wieś najeżdżają najemnicy króla Zygmunta Luksemburskiego Henryk traci wszystko i pozostaje mu tylko szukanie zemsty w szeregach wojska możnowładcy Radziga.

Jak to będzie robił?
Tu z częściowymi odpowiedziami spieszy nowy gameplay. Możemy zobaczyć sporo walki, skradanie, jeszcze więcej walki i robiącą dobre wrażenie oprawę graficzną. I to, że frontalny, nieprzemyślany atak jest bardzo złym pomysłem:

 

Zdjęcia

  • Kingdom Come: Deliverance
Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać