Forza Horizon: Recenzja. Bardzo szybka recenzja

Forza Horizon

Forza Horizon: gra swoją premierę (w pełnej, polskiej wersji językowej) będzie miała 26 października

Forza Horizon to nowe spojrzenie na kultową dla posiadaczy Xboxa serię wyścigów. Zamiast zamkniętych tras, otrzymaliśmy duży otwarty świat i trochę inną rozgrywkę. Jak to wyszło? Recenzja gry Forza Horizon.
Zmiana koncepcji ma zapewne dużo wspólnego ze zmianą twórców gry. Przy tym spin-offie nad grą pracowało studio Playground Games, a nie, jak do tej pory, Turn 10.

Cała rozgrywka kręci się wokół tytułowego festiwalu Horizon w Kolorado. Grę rozpoczynamy jako zupełny żółtodziób, któremu szczęśliwym trafem udało się wywalczyć jedno z ostatnich miejsc do udziału w turnieju. A dokładnie: ostatnie, 250 miejsce. Z niego musimy awansować uczestnicząc w kolejnych fazach zawodów, oznaczonych różnymi kolorami.

Forza Horizon

Do dyspozycji mamy duży, różnorodny i otwarty świat. Pojeździmy po górach i pustyniach, w bocznej szybie migną nam zabudowania małego miasteczka, innym razem będziemy się ścigać w dolinach albo nad kanionem. Takie zróżnicowanie krajobrazu w połączeniu ze zmiennym cyklem dnia i nocy zapewnia naprawdę piękne, niekiedy wręcz malownicze widoki.

Za dywersyfikacją przestrzeni idzie szereg różnego rodzaju tras i nawierzchni. Od autostrad, przez wąskie, kręte, górskie drogi po szutrowe nawierzchnie. A w całej tej gamie możliwości osadzono kilkadziesiąt wyścigów. Część dostępnych od razu, reszta odblokowywana wraz z postępami w grze.

Forza Horizon

Same wyścigi można w sumie podzielić na trzy kategorie.

Albo są to krótkie rajdy na ścisłe zapętlonych odcinkach świata, wyścigi z punktu A do B, lub wyścigi uliczne gdzie oprócz stawki zawodników na drodze poruszają się też neutralni, niebiorący udziału w zawodach kierowcy.

Nadto włócząc się po mapie w każdej chwili można wyzwać na pojedynek innych zawodników spotkanych na drodze. Wyścigi stanowią niewątpliwie sedno każdej gry wyścigowej, ale czy jest coś jeszcze, czym można się zająć? Jest, choć nie wiele.

Forza Horizon

Natkniemy się na różnego rodzaju zawody sponsorowane typu samochód kontra samolot, helikopter czy balon, gdzie można wygrać samochód. Są też wyzwania jakie można spotkać w każdym punkcie szybkiej podróży. Tu niestety zabrakło twórcom pomysłowości gdyż zawsze są takie same, czyli osiągnąć określoną prędkość w danym punkcie pomiaru, zrobić zdjęcie samochodu na tle jakiegoś punktu krajobrazu i wreszcie osiągnąć odpowiedni poziom punktów za zaprezentowane umiejętności takich jak drift, manewry w powietrzu, unikanie kolizji, utrzymywanie wysokiej prędkości, skasowanie zniszczalnych obiektów etc...

Poza tym za używanie tych umiejętności jesteśmy oceniani w każdym momencie rozgrywki. Im lepiej wykonamy dany manewr (a jeszcze lepiej: całą serię manewrów), tym więcej punktów zdobędziemy.

Mówiąc krótko: w Forza Horizon jest czym, jak i gdzie się bawić.

Jeśli chodzi o ilość dostępnych samochodów to jak zawsze w serii Forza wybór jest szeroki, może nie jak w czwórce, ale i tak duży. Zaczynamy od słabszych i mniej pokazowych samochodów, ale dość szybko można zdobyć mocne fury.

Samochody nabywamy kupując je za walutę wygrywaną w wyścigach, znajdujemy porzucone klasyki motoryzacji, wygrywamy w zawodach sponsorowanych lub w pojedynkach z gwiazdami, jakie możemy stoczyć po każdym z etapów festiwalu. Dla osób, którym nie chce się czekać jest zawsze opcja zakupu żetonów za MSP, a za nie: kupienia aut.

W zakresie tuningu (także wizualnego) w stosunku do Forza Motorsport 4 praktycznie nic nie zmieniło. Owszem, jest kilka ustawień mniej, ale w generalnych rozrachunku i tak jest nieźle.

Model jazdy jest jak zwykle wyśmienity, choć trzeba podkreślić, bardziej arcadeowy niż poprzednio. Tradycyjnie już każdy może dostosować sobie ustawienia różnego rodzaju asyst do własnych preferencji. Kuleje natomiast model zniszczeń pojazdów. Odpadają od nich części, widać zniszczenia, jednak w żaden sposób nie przekłada się to rozgrywkę. Można jechać 300 na godzinę i czołowo uderzyć w ścianę i nic się nie stanie. Jedynie stracimy kilka sekund na cofanie i ponowne nabranie prędkości.

Jeśli chodzi o poziom trudności i AI to różnie z tym bywa.
Poziom średni jest dość łatwy. Przeciwnicy zawsze jeżdżą po najbardziej optymalnym torze jazdy, a często – nawet gdy maja duża przewagę – to jej nie wykorzystują i łatwo ich dogonić. Z drugiej strony niektóre wyścigi są wręcz nienaturalnie trudne i trzeba jechać niemal idealnie żeby wygrać.



Multiplayer mógłby być lepiej zrobiony.
Po pierwsze: za mało graczy może naraz uczestniczyć w rozgrywce.

Po drugie: nastąpiło oddzielenie singla od multi. Nie ma więc mowy o tym, by znajmy wpadł do nas w trakcie singlowej rozgrywki. Trzeba wyjść z singla i udać się do multi. Szkoda, bo formuła otwartego świata aż prosiła się o rozwiązanie tego typu kwestii w locie.

Graficznie gra prezentuje się bardzo dobrze, nieraz racząc nas wspaniałymi pejzażami. Modele samochodów są drobiazgowe i właściwie każdy brzmi tak, jak powinien. Muzyka może się podobać lub nie, ale należy wspomnieć, że w grze są 3 stacje radiowe. Rzeczą, która razi jest za to polski dubbing. Przywodzi na myśl bajki dla dzieci, choć nie wiem czy to kwestia wykonani czy raczej mojej awersji do tej formy lokalizacji.

WYROK
Forza Horizon to produkcja udana. Zmiana koncepcji, swoisty skok w bok wyszedł serii na dobre. Pozycja dla wszystkich, od fanów serii i ścigałek w ogóle po kompletnych dyletantów w tym temacie. Soczysty kawałek kody zapewniający zabawy na wiele godzin.
Nasza ocena 5/6

Zdjęcia

  • Forza Horizon
  • Forza Horizon
  • Forza Horizon
  • Forza Horizon
  • Forza Horizon
  • Forza Horizon
  • Forza Horizon
  • Forza Horizon
  • Forza Horizon
  • Forza Horizon
Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać