F1 Race Stars. Recenzja z toru wyścigowego

F1 Race Stars

F1 Race Stars: Wielkie głowy trzech mistrzów świata, czyli Alonso, Vettel i Hamilton

Pomysł był dobry: wyścigi F1 na wesoło. Wykonawcy też niczego sobie. W końcu Codemasters to spece od gier wyścigowych. A jaki jest efekt? Recenzja gry F1 race Stars.

Choć gra korzysta z oficjalnej licencji F1, to nic tu nie wygląda tak, jak w rzeczywistości. od tego jest inna gra studia Codemasters, czyli F1 2012. W F1 Race Stars wszystko jest przerysowane: od kierowców przez po bolidy po trasy. Tyle, że kierowców czasami trudno rozpoznać, bolidy wyglądają jak gokarty, a same trasy - mamy ich 12 - są mocno zwariowane. taka konwencja.

Tory są bardzo kolorowe, ale w kreskówkowym świecie wyraźnie razi wszechobecny product placement (m.in. banku, czy stacji benzynowej). Prawdziwie tory wyścigowe posłużyły jedynie jako inspiracja dla twórców. Momentami będziemy jechali po autostradzie (w trakcie wyścigu na torze w Niemczech), a będąc w Abu Dhabi równiutki asfalt zamieni się w tor kolejki górskiej i zrobimy pętle.

F1 Race Stars

Oczywiście podróżując po świecie przez epickie wodospady, między gigantycznymi robotami sumo, obok monster truckach możemy skakać, używać różnych skrótów oraz licznych tzw. doładowań.

Ale gdy pogra się nieco dłużej, to okazuje się, że żaden z torów tak naprawdę niczym specjalnym się nie wyróżnia i nie zachęca do tzw. „katowania".

Doładowania służą po to, by za wszelką cenę wygrać. Nic tu po wyścigach w duchu fair play. Warto dodać, że doładowania zmieniają się w zależności od naszej pozycji w wyścigu.

Jeżeli jedziemy na ostatniej lokacie, możemy zdobyć rakietę, w którą przekształci się nasz bolid i dolecimy na czołowe miejsce. Ciekawostką jest też power-up w postaci samochodu bezpieczeństwa. W F1 Race Stars wyjeżdża on po to, aby zdecydowanie zwolnić lepszych od nas kierowców, dopóki ich nie dogonimy.
Gdy jednak to my prowadzimy, możemy zwolnić innych wystrzeliwując np. bańkę, czy rakietę.

F1 Race Stars

Jeżeli sięgając po grę chcecie bić kolejne rekordy okrążenia, to jest to po prostu nie możliwe. Komputerowy gracz jest bardzo agresywny i strzela do nas wszystkim, co ma. Niemal za każdym kółkiem będziecie musieli zjeżdżać do boksu na naprawdę swojego bolidu. Bywa to bardzo denerwujące, zwłaszcza jak uda nam się wcześniej jakimś spektakularnym manewrem przedostać się na czoło stawki.

Jak w każdej grze wyścigowej, radość z jazdy zwiększa się, jeżeli rywalizujemy w trybie wieloosobowym.

Tutaj F1 Race Stars wypada całkiem nieźle. Możemy zmierzyć się aż z 4 graczami na jednym ekranie lub z 12 w trybie online. Ciekawe są także tryby samej rozgrywki. Oprócz kariery, czeka na nas aż 8 takich trybów. W „tankowaniu" będziemy jeździli zbierając paliwo na mapie. Jeżeli nam się skończy, to odpadamy i nie dokończymy wyścigu. Jak zabierzemy zbyt dużo, to nasz bolid będzie bardzo wolny.

W slalomie należy przejeżdżać przez bramki na torze. W eliminacji z zawodów odpada ostatni kierowca. Kontynuuje on wyścig przeszkadzając innym. Jest jeszcze wystawa, pościg za nagrodami, rekord sektora i pole position.

F1 Race Stars

WYROK
Oprawę graficzną, a właściwie jej styl można uznać za zaletę. Licencja F1 miała odróżnić ten tytuł od innych, podobnych gier na rynku. Owszem, odróżnia, ale samą grę trudno uznać za bardzo dobry tytuł. Brakuje jej elementów, które odróżniły by ją od innych i sprawiły, że do gry chciałoby się wracać.
Równie dobrze można byłoby zagrać w Mario Cart, czy opisywane przez nas niedawno Sonic All-Stars Racing Transformed.

Nasza ocena: 3/6

Zdjęcia

  • F1 Race Stars
Wielki fan technologii Kinect na Xbox.
Jakub Markiewicz
Autor:Jakub Markiewicz
Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

Polecamy