Dying Light: Skąd się wzięły zombie, czyli intro gry (wideo)

Dying Light
Początek epidemii zombie ma sporo wad dla mieszkańców miasta, w którym wybucha zaraza. Ale z drugiej strony świetnie nadaje się na początek gry. Takiej, jak Dying Light.
Zwiastuny, informacje, dodatki, edycje specjalne - w ostatnich dniach nie da się nie zauważyć, że premiera gry Dying Light polskiego studia Techland jest coraz bliżej (dla przypomnienia: 30 stycznia na PC, PlayStation 4 i Xbox One).

Dziś twórcy postanowili się pochwalić (a mają czym, bo jest ciekawie i nietuzinkowo) intrem do gry. To zaś w wielkim skrócie przedstawia początki epidemii w mieście Harran, gdzie rozgrywa się akcja gry.
Okazuje się, że zombie to nie wszystko, bo do tego wszystkiego dochodzi konflikt między Ministerstwem Obrony Narodowej a Global Relief Effort, prywatną organizacją humanitarną:


W tym miejscu pojawia się nasz bohater, niejaki Kyle Crane. To agent, który do otoczonego kordonem Harran został wysłany w tajnej misji.
Szybko się okaże, że nie tylko zombie stanowią w Harran niebezpieczeństwo, o czym ma nas przekonać zwiastun prezentujący tło fabularne całej historii i podkreślający, że emocji i moralnych rozterek też w tej grze nie zabraknie:


Dowiedz się więcej o grze Dying Light

Zdjęcia

  • Dying Light
Komentarze
ytong77
ytong77 śr., 2014-12-10 01:02

Niezła robota

z tym intrem. Oby tylko jednak te polskie glosy były na potrzeby filmu, bo calej gry nie dam tak rady. Napisy tak, dubbing nie. To nie Wiedzmin, gdzie nasz jezyk zwyczajnie pasuje.  

gieraszeq
gieraszeq pt., 2014-12-12 09:46

popieram to co piszesz, tak

popieram to co piszesz, tak samo w dragon age 1 nie pasowało totalnie