Dead Island Riptide: Premiera dla tych, co lubią zombie

Dead Island Riptide

Dead Island Riptide: Dobre zombie to polskie zombie

Polskie studio Techland zafundowało już graczom wakacje na tropikalnej wyspie Banoi. Na taką ofertę skusiło się już ponad 5 000 000 graczy. Ilu wybierze się na Palanai? Dziś premiera Dead Island Riptide.
Pomysł na Dead island był w sumie bardzo prosty: weźmy tropikalną wyspę pełną plaż, kurortów i luksusowych hoteli i zamieńmy większość turystów w zombie. I to się sprawdziło. Gra kosztowała 40 milionów złotych, ale też świetnie się sprzedała. Twórcy szybko poszli za ciosem i stąd dzisiejsza premiera Dead Island Riptide.
Tym razem trafimy na Palanai. Wyspa jest równie urocza, równie tropikalna i pełna zombie co Banoi.

Podstawowe zasady gry też są identyczne: chodzi o sukcesywne zmniejszanie populacji zombie czym się tylko da: ręką, nożem, maczetą, szpadlem, młotkiem, samochodem, wiosłem, strzelbą, sierpem…

Dead Island Riptide

– Riptide to nowa gra w uniwersum Dead Island, której fabuła jest bezpośrednią kontynuacją historii opowiedzianej w pierwszej części. Akcja rozgrywa się w całości na nowej wyspie, w nowych lokacjach i oferuje 15-20 godzin nowej kampanii dla 1-4 graczy. Nie tyle jest to pełnoprawna część druga, co kontynuacja – tłumaczy Anna Łada-Grodzicka z Techlandu.

Mamy dla Was pięć gier Dead Island Riptide. Jak wygrać jedną z nich? Sprawdź.

 

Czwórka bohaterów poprzedniej części zdołała się wyrwać z Banoi. Jednak na skutek intrygi wojskowych i innych podejrzanych typów trafia na Palanai. Znajomość poprzedniej części nie jest wymagana – wszystkiego dowiemy się z filmiku wprowadzającego.

Fabuła do wybitnych nie należy, ale nie ona jest tu najważniejsza.
– Fabularnie to gra drogi: wraz z innymi ocalałymi podróżujemy przez wyspę. Grupa naszych sprzymierzeńców jest kluczowa dla powodzenia naszej ucieczki. Gra wprowadza system rozwoju drużyny, który dzięki specjalnym, nowym zadaniom grupowym pozwala na ulepszanie asortymentu sklepów i uzbrojenia członków zespołu – dodaje Jacek Brzeziński, producent gry.

System rozwoju drużyny polega na tym, że robimy zadania poboczne dla członków drużyny. Te są proste jak sposób poruszania się zombie: przynieś 5 baterii, przynieś 3 części złomu… w zamian za to, członek drużyny będzie miał lepszą broń.
Przyda się to przy kolejnej nowości, czyli obronie obozu. A to stawiamy w określonych miejscach siatkę, a to karabin i odpieramy kilka fal zombiaków.

Dead Island Riptide

Jednak ciekawsze rzeczy dzieją się poza granicami obozów. Eksploracja wyspy to jeden z najważniejszych elementów gry. Są zdewastowane pola kampingowe, są małe osady, lochy, specjalne strefy z większą ilością zombiaków, są plaże i dżungle, są stacje benzynowe i przystanie... Całkiem spory wybór.
Możemy podążać za głównym wątkiem, możemy sami w miarę swobodnie ją zwiedzać i zdobywać doświadczenie dla naszej postaci. A do wyboru mamy 4 znane z poprzedniczki i jedną nową. To John Morgan specjalizujący się w walce wręcz, a to głównie za sprawą pazurów a la Wolverine.

Mechanizm rozwoju postaci również jest podobny; tylko nieco bardziej rozbudowany. Za zdobyte doświadczenie zdobywamy punkty, a te wymieniamy na nowe umiejętności (albo ich rozwinięcie) – otwieranie zamków, większe obrażenia zadawane różnymi typami broni, dodatkowe miejsca w ekwipunku, mniejsze koszta naprawy broni… sporo tego jest, a wszystko pogrupowane w trzech drzewkach.

 

Mamy też więcej opcji ulepszania/tworzenia uzbrojenia z czego się tylko da.
Mimo wszystko – zwłaszcza na początku rozgrywki – jest trudniej niż w Dead Island. Zombie atakują szybko i masow.
Są też nowe typy zombie.
- Na przykład zombie Pływak, udający leżące w wodzie martwe ciało. Albo grenadier atakujące na dystans czy Screamer mogący obezwładnić gracza. Są wreszcie wrestlerzy posiadający potężne ataki obszarowe. Dobrze już nam znani przeciwnicy z pierwszej części zostali dopracowani: taki Thug zyskał nowy atak, przez co wymaga nieco innego stylu walki. Do tego dodaliśmy bossów, którzy często są przeciwnikami opcjonalnymi: z unikatowymi zdolnościami i trudni do pokonania. Kiedy jednak już nam się to uda, gwarantują znaczące nagrody – wylicza Jacek Brzeziński.

Dead Island Riptide

A jak to wszystko wygląda?
– Riptide, podobnie jak Dead Island, powstał na Chrome Engine 5 – mówi Jacek Brzeziński. – Wprowadziliśmy jednak wiele usprawnień i optymalizacji. W szczególności znacząco poprawiliśmy system animacji, szczególnie tych widzianych z trzeciej osoby. Wprowadziliśmy też odwrotną kinematykę dla przeciwników, dzięki czemu ruch po nierównych powierzchniach, których dużo w naszej grze, jest odzwierciedlony płynnie i naturalnie. Są także zmienne warunki pogodowe.



I jeszcze minimalne wymagania sprzętowe gry Daed Island Riptide:
System: Windows XP/Vista/7/8

Processor: Core2Duo 2.66 GHz
 
Pamięć: 1 GB RAM
Karta graficzna: ATI Radeon 2600XT/GeForce 8600GT
Miejsce na dysku: 7 GB

Zdjęcia

  • Dead Island Riptide
  • Dead Island Riptide
  • Dead Island Riptide
  • Dead Island Riptide
  • Dead Island Riptide
Komentarze
MicMus
MicMus pt., 2013-04-26 14:02

. . .

Można to prawie pomylić z recenzją :p Na Dead Island 2 przyjdzie czas :) Wiadomo było, że Riptide to tylko kontynuacja historii z pierwszej części. To tak jak było z Asasynem :p

Polecamy