Dead Island Riptide: Pięć gier do zdobycia [konkurs]

Dead Island Riptide

Premiera gry Dead Island Riptide: 26 kwietnia

W naszym konkursie możecie wygrać "wakacje" na uroczej, tropikalnej wyspie Palanai. Problem w tym, że wyspa jest opanowana przez zombie… Pięć gier Dead Island Riptide już czeka.
Gra Dead Island okazała się naprawdę dużym sukcesem. Dość powiedzieć, że do dziś na całym świecie sprzedało się już ponad 5 000 000 sztuk. Twórcy z polskiego studia Techland szybko poszli za ciosem i przygotowali Dead Island Riptide. Zostawili sprawdzone pomysły, poprawili to i owo i dorzucili sporo nowości.

Tym razem trafimy na tropikalną wyspę Palanai. Nasze zadanie?
Przeżyć i uciec.
Jedno i drugie sprowadza się do walki z zombie. A tych nie zabraknie, tym bardziej, że pojawiły się nowe odmiany. Są też nowe lokacje, nowe umiejętności, jest obrona bazy, są nowe narzędzia do szybkiego zmniejszania populacji zombie…



W naszym konkursie mamy dla Was pięć gier Dead Island Riptide na PC (a do każdej mały gadżet).

Jak zdobyć grę?
Jako zarejestrowany użytkownik gra.pl opisz nam w kilku zdaniach – w komentarzach pod tym tekstem – jaka (i dlaczego) jest Twoja ulubiona gra, film, komiks lub książka z zombie.
Autorów najciekawszych komentarzy nagrodzimy grami.
Na Wasze prace czekamy do 2 maja, a wyniki ogłosimy na naszej stronie 4 maja.
Nie masz jeszcze konta w gra.pl? Zarejestruj się lub

Zdjęcia

  • Dead Island Riptide
  • Dead Island Riptide
  • Dead Island Riptide
  • Dead Island Riptide
  • Dead Island Riptide
Komentarze
krzesimira
krzesimira wt., 2013-04-23 17:44

Resident Evil

Resident Evil to mój ulubiony... film? gra? a może po prostu: seria z motywem zombie. ;)

Choć na ten temat można pisać opowiadaniaWierszem chcę ją opisać i to w kilku zdaniach Mimo że ogromny sentyment mam do tego tytułu Zamierzam się teraz streszczać dla dobra ogółu ;)Pamiętam te dni przeszłe jak prosiłam brata- Przejdziesz mi? - Bo sama bałam się fikcyjnego świataPełnego zarazy, trupów i niedostatku amunicji...Później była fascynacja filmową postacią AlicjiNie znosiłam tylko tej czerwonej sukienkiNaszczęście Rain nadrabiała trochę innym wizerunkiem panienkiWięc, tak. Chciałam być twarda jak oneWychowały mnie kobiety z bronią, a nie noszące koronę =PDziś ze znajomymi robimy sobie maratonyBo Resident Evil w grze i filmach to dobrze czas spędzony.

Z Dead Island nie miałam jeszcze styczności, więc miło byłoby dostać taką szansę ;)

marcinorkwiszewski
marcinorkwiszewski wt., 2013-04-23 22:45

Film :D

Moim ulubionym filmem jest The walking Dead ponieważ ujawnia prawdziwą naturę człowieka szukającego schronienia przed plagą zombie 

Jest rok 2023 nastąpiła inwazja zombie, poprzez zakażenie wirusem. Świat dopadła zagłada brak pożywienia zmusza ocalałych do śmierci w męczarniach. Tylko grupa śmiałków pod dowództwem znanego doktora postanawia walczyć o przetrwanie... Budują wehikuł czasu aby cofnąć się w czasie i powstrzymać wirusa który zniszczył planetę , do tego czasu rozpoczyna się prawdziwa walka o przetrwanie.!

FanatyK
FanatyK wt., 2013-04-23 22:48

The Walking Dead

Zdecydowanie najlepszym serialem/filmem o zombie jest The Walking Dead , film być może wielu wam znany , przedstawia realia towarzyszące po wybuchu wirusa i opanowaniu całego świata tajemniczą mutacją , przetrwali nieliczni i to właśnie oni muszą się uporać z codzienną walką o lepsze jutro , muszą pogodzić się ze śmiercią bliskich i stawić czoła zarażonym ludziom , film przede wszystkim urzekł mnie nieoczekiwanymi zwrotami akcji , pomysłowością i profesjonalizmem dzięki którym ten film zyskał miejsce pierwsze na liście moich ulubionych filmów zombie .

vangordon
vangordon śr., 2013-04-24 09:57

Fido

Nie licząc wszelkiej maści filmów klasy B które bardzo lubię, najbardziej rad byłem oglądając Kanadyjski film pt. "Fido". Jest to pastisz filmów o zombie i filmów familijnych. Najbliżej tej produkcji chyba do Lassie, z tym że tutaj zamiast psa mamy udomowionego nieumarłego. Akcja umiejscowiona jest w okolicach lat 50tych, jakiś czas po opanowaniu infekcji zombie. Film otwiera propagandowa pogadanka w szkole na temat zombie połączona z wyświetleniem filmu instruktażowego. Następnie mamy typową historię jaka często pojawia się w filmach familijnych o chłopcu i jego psie, tylko że ten pies ma 2 metry wzrostu i chętnie pożywi się twoim mózgiem. Pojawia się motyw rozpadającej się rodziny, miłości i przyjaźni miedzy zombie a człowiekiem i walki z wielką korporacją, a wszystko to podlane sporą dawką czarnego humoru. Szczerze polecam. 

Prosiek
Prosiek śr., 2013-04-24 11:22

ulubione zombie? mój mąż :p

Tak szczerze, to ja nie bardzo lubię filmy, książki i gry o zombie...
W gry nie gram wcale, książki z zombie są raczej banalne, filmy zazwyczaj też...
No dobra, kocham Resident Evil (film), ale zombie są właściwie zbędne tam według mnie, najfajniejszy jest motyw ula...
Więc dlaczego biorę udział w konkursie?
Dla mojego męża  - on KOCHA zombie! I sam czasem jest jednym z nich, zwłaszcza jak odpali komp ;-)
I przez niego znam gry, oglądam filmy...
Wiem, że najukochańszą grą z truposzami jest Left4Dead - mój B. twierdzi, że to absolutny ideał, mimo że już dość stary.... Chyba coś w tm jest, gra w to od zawsze, co jakiś czas wraca...
2 lata temu kupiłam im na gwiazdkę Dead Island (wersję pudełkową, z koszulką itp) i też się bardzo podobało...
Więc pomyślałam sobie, że może udałoby mi się wygrać dla nich następną część?
A nuż widelec? :D

http://www.SaskaKepa.info http://www.facebook.com/SaskaKepa.info http://www.facebook.com/pages/Minecraft-mody/502068083178545 http://www.facebook.com/do.IT.blog
Szewc
Szewc śr., 2013-04-24 21:57

Jeden dzień z życia zombie

Moja ulubiona gra o zombie to... życie. Codziennie rano wstaje do pracy. Zaraz po wyjściu z bloku widzę kilku osobników szwędających się w różnych kierunkach. Bez życia, bez celu bez sensu... Szybko wybiegam z klatki. Kiedy docieram do samochodu, jak najszybciej zamykam się w środku. Chwila na uspokojenie i ruszam w dobrze znanym mi kierunku. Mijam znów te same ulice i te same budynki. Niektóre z żywych trupów nauczyły się nawet prowadzić auta... Nigdy się nie dowiem jak tego dokonały….

Dojeżdżam na miejsce i pędem rzucam się do drzwi wieżowca. Wjeżdżam windą na wyższe piętro, a tam czeka na mnie… stado zombie! Próbuje uciekać, ale nie mam gdzie! Jednak coś tu nie gra... One jakby mnie nie zauważały... Każdy z tych osobników ma swoje zadanie, które wykonuje i nie zwracając uwagi na nic innego. Przechodzę obok nich, starając się żadnemu nie wejść w drogę. Kto wie jak by się zachowały kiedy odciągnę je od tego co z takim uporem maniaka robią. Siadam za biurkiem i czekam...

Gdy nadejdzie wyznaczony czas mogę wrócić do domu, do mojego azylu. Jednak w świecie żywych trupów nawet na moment nie można stracić czujności. Jem jakieś danie z mikofalówki, oglądam telewizor, a później kładę się spać.

Rano znów wstaje. Znów szykuje się do pracy i znów muszę uważać by nie stać się jednym z nich. A może jest już za późno?

Coni1978
Coni1978 czw., 2013-04-25 09:01

Nierzeczywistość...

Moja ulubiona gra? Hmm... jest ich wiele, ale tylko jedna wywarła na mnie tak duże wrażenie, że wracam do niej co jakiś czas. Ta gra to... Unreal. Tak, tak, to gra z 1998 roku. Wówczas deklasowała swoich konkurentów (min. Quake'a 2), jej engine oferował filtrowanie trilinearne, dynamiczne oświetlenie no i gra nie zwalniała po wejściu postaci na otwartą przestrzeń. Niesamowity zestaw broni, wrogowie - zwłaszcza predatoropodobni Skaarjowie, statki kosmiczne no i rzecz najważniejsza - muzyka. Oprawa muzyczna naprawdę powala. Swego czasu zdobyłem nawet oficjalną płytę z muzyką do tej gry, dodawaną jako bonus do wydania jubileuszowego. Trzeba być fanatykiem, żeby mając grę kupować jej wydanie jubileuszowe - nie sądzicie? To nic, że Unreal teraz razi pikselami i ...nieralizmem. Ale tak już jest. Widocznie Unreal ma to coś, co sprawia że wracam do niego wciąż wciąż. I czekam, być może, na ekranizację...

MicMus
MicMus czw., 2013-04-25 09:14

. . .

Wyprowadzicie mnie z błędu jeśli się mylę. Ale gra Unreal nie jest o zombie tylko o kosmitach więc, no nie spełnia wymagani konkursu. Natomiast użytkownik szewc miał świetny pomysł tego mu nie można odmówić :) Ale mimo wszystko życie to nie jest gra i nie je bajka ;p

Coni1978
Coni1978 czw., 2013-04-25 21:43

MicMusKiller

@MicMus:

Nie wydaje mi się, żebyś był jurorem. Więc zajmij się swoimi sprawami bo ktoś jeszcze uzna, że przypominasz zombie i poczęstuje cię ołowiem...

MicMus
MicMus czw., 2013-04-25 22:58

. . .

@Coni1978:

Za to widzę, że Panu przydała by się lekcja dobrego wychowania, a może raczej pokory. Zadanie to opisać coś co lubi i co jest związanego z zombie, ty tego nie zrobiłeś więc zwróciłem na to uwagę. :) 

Coni1978
Coni1978 sob., 2013-04-27 10:33

Kto jak kto, ale ty to nie

@MicMus:

Kto jak kto, ale ty to nie będziesz mnie uczył dobrego wychowania chłopcze, czy kim tam jesteś...
P.S.
Swoje "łapki w dół" możecie sobie wsadzić...

MicMus
MicMus sob., 2013-04-27 12:41

. . .

@Coni1978:

Chłopcem bym się nie nazwał, w lutym skończyłem 21 lat. Nie zamierzam nikogo uczyć czegokolwiek. Po prostu zwróciłem uwagę na błąd, zamiast się do niego przyznać i napisać jeszcze raz, to ty wszczynasz awanturę.

Coni1978
Coni1978 sob., 2013-04-27 12:48

To jesteś chłoptasiem i widzę

@MicMus:

To jesteś chłoptasiem i widzę że nikt cię jeszcze nie nauczył by pilnować swoich spraw i nie wtykać swoich trzech groszy... Tacy jak ty trąbią na zbyt wolno ruszające spod świateł auto... nadgorliwi...

MicMus
MicMus sob., 2013-04-27 13:19

. . .

@Coni1978:

Tacy jak ja? Ciekawe :) Nie jestem do końca pewny czy zrozumiałem twoją metaforę, ale jeśli idzie o trąbienie nigdy mi się nie zdarzyło, żebym na kogoś trąbił podczas jazdy, zdarzyło się, że na mnie trąbili :P PS. Ja się pochwaliłem ile mam lat, możesz zrobić to samo? :)

bolekk
bolekk czw., 2013-04-25 09:31

Grywalność na pierwszym miejscu

Witam, moją ulubioną grą z zombie jest Killing Floor, który może nie ma ani wciągającej fabuły (no dobrze , nie ma żadnej fabuły), ani też grafika już nie powala (Silnik unreal 2004), za to co według mnie jest najważniejsze w każdej grze to grywalność -nieporównywalna. Wpływa na to przede wszystkim tryb współpracy, zbalansowane klasy, oraz postęp tych klas a co za tym idzie wzmacnianie umiejętności swojej postaci. KF stawia przed graczem idealne wyzwanie - musimy się skupić oraz współpracować aby wygrać. Gra nie jest za trudna, ani za łatwa. Mimo iż brak w niej fabuły oraz powtarzalność tej gry, to znakomita grywalność tej gry sprawia że chce się do niej wciąż wracać. Polecam ją każdemu który lubi strzelanki w trybie współpracy, jestem pewien że się nie zawiedzie.

mari01986
mari01986 czw., 2013-04-25 15:40

Left 4 Dead

Moja ulubiona gra o zombie to Left 4 Dead.  Gra przeznaczona głownie do gry wieloosobowej. A przecież najlepiej grać z ludźmi. Posiada wiele ciekawych trybów - kontra , poszukiwacz to moje ulubione. Zdecydowanie wszystkim polecam !

matizek92
matizek92 czw., 2013-04-25 16:15

Gra w której występuje Zombie.

Pewnego pięknego dnia, zainstalowałem WarZ i zostałem wielkim fanem tej gry. Nie ma ona wspaniałej grafiki, ma wiele, wiele wad, ale jeden wspaniały plus = klimat. Grając ze znajomymi w nocy, nie jeden raz można się przestraszyć, gdy przemierzamy świat gry. Czym ta gra mnie jeszcze zauroczyła (pomijając kwestię klimatu)? Wizją takiego świata.Większość z nas nie zastanawia się nad tym co by było, gdyby, ale ja w swoich wyobrażeniach nie jeden raz widziałem świat po katastrofie biologicznej, gdzie tylko garstka osób przeżyła, a światem rządzą zombiaki. Jak wtedy poradziłaby sobie ludzkość? Czy w tej grze każdy z nas zachowuje się tak, jak zrobiłby to w obliczu prawdziwego zagrożenia w postaci zombie?  WarZ i zombiaki, dały mi nową radość z grania w gry. Powiew świeżości w tym gatunku gier spowodował, że z wypiekami na twarzy czekam na kolejne produkcje, które dotyczą apokalipsy zombie. 

www.survariummo.pl
gizmo91
gizmo91 pt., 2013-04-26 20:29

Zdecydowanie The Walking Dead

Na pytanie o mój ulubiony film, komiks, książki, grę w klimatach zombie odpowiadam jednym tytułem The Walking Dead. Zarówno komiks (który przecież był pierwszy), serial, książki (również jest ich kilka) jak i gra podchodzą do tematu zombie w oryginalny, innowacyjny i niespotykany wcześniej sposób. Zanim zrobiło się głośno o TWD serwowano nam masę filmów i gier, które temat zombie traktowały jako pretekst do urządzenia totalnej jatki. Lała się krew, kończyny fruwały, flaki były wypruwane masowo. Krótko mówiąc dzieła tego typu epatując wszechobecnymi bryzgami krwi nie były raczej zbyt ambitne a miały stanowić źródło nieskrępowanej i odmóżdżającej rozrywki. Absolutnie nie sądzę, że były złe bo swoją rolę spełniały tak jak trzeba. Po prostu z tematu zombie uczyniły pretekst do urządzenia krwawej masakry nie niosącej za sobą żadnych głębszych treści.

Twórcy The Walking Dead ugryźli temat z innej strony. Z zombie apokalipsy uczynili prawdziwy dramat, w którego centrum umieścili wyrazistych bohaterów o odmiennych i bardzo jasno wykreowanych osobowościach. To nie legion buzujących testosteronem żołnierzy pokroju Rambo, to nie ludzie, którzy chwytają za karabin i z okrzykiem furii wbiegają w tłum zombiaków aby masakrować ich setkami. To bohaterowie z krwi i kości, tacy jak my, zwykli ludzie, którzy musieli stanąć w obliczu zagłady. Obserwujemy to jak się zmieniają egzystując w nowym, brutalnym świecie. Widzimy jak zaistniałe wydarzenia wpływają na ich psychikę, postępowanie i tok myślenia. Obserwujemy jak radzą sobie w ekstremalnej sytuacji gdy śmierć czyha za każdym rogiem. Bohaterowie  wędrują z miejsca na miejsce w poszukiwaniu schronienia i jedzenia, tracą bliskich, przeżywają wewnętrzne rozterki, mają samobójcze myśli, nie są pewni słuszności podejmowanych decyzji. Ocaleni, bo tak zwykło się ich nazywać. Czy jednak to, że żyją jest błogosławieństwem? Niejednokrotnie trzyma ich przy życiu jedynie obecność bliskich i to że mają dla kogo żyć. Oczywiście zombiaki są tu obecne aczkolwiek bohaterowie częściej ich unikają niż wychodzą im naprzeciw. Preferują raczej ciche zabójstwa niż głośną eksterminację. Umarlaki nie są jednak największym wrogiem w takim świecie. Największymi wrogami są ludzie sami sobie. Widzimy konflikty między grupami, jedni chcą śmierci drugich i ich zapasów, inni chcą zająć teren, jeszcze inni chcą stać się przywódcami i mieć pod sobą wszystkich ocalałych. Dzięki tym historiom widzimy jak człowiek zmienia się w obliczu zagłady, jak wraca do pierwotnych instynktów i walczy o własne przetrwanie.

Seria The Walking Dead to zdecydowanie moja ulubiona seria o zombiech. Bez względu czy mówimy tu o książce, grze, komiksie czy serialu. To świeże podejście do wydawałoby się oklepanego tematu. Ciekawi bohaterowie, angażująca fabuła i oczywiście same zombie bez których seria ta nie miałaby racji bytu. Ukazanie zombiaków również zasługuje na pochwałę, umarłe, rozkładające się, żądne krwi i wiedzione jedynie instynktem. Sukces serii świadczy o tym, że temat przyjął się a ludzie chętnie obcują z tego typu treściami. Zarówno fani komiksów, książek, seriali jak i gier. Z resztą, emocje i liczne dyskusje jakie wzbudziła w tamtym roku gra z tej serii świadczy o fakcie, iż istnieje popyt na dojrzałe historie w klimacie zombie.

Gorąco polecam tym, którzy jeszcze nie zapoznali się z tą serią.

PrawdziwyZomb
PrawdziwyZomb sob., 2013-04-27 11:19

To moje życie...

Witam was ludzie. Nie wiem czy zauważyliście, ale coś się zmieniło. Niby wstaję o 6 rano, tak jak wstawałem. Jem śniadanie, tak jak jadłem. Obiad też jem, a apetyt mam, nie powiem (najbardziej na móżdżek na surowo). Ale coś się jednak nie zgadza. Nie podoba mi się to za bardzo. Dzieci się mnie boją i na mój widok uciekają, krzyczą: zombie, zombie! Dorośli atakują mnie widłami, maczetami i co im tak wpadnie w ręce. Niektórzy nawet do mnie strzelają. Dostałem już kilka kulek ale - o dziwo - moje rany nie bolą i nie krwawią. Wszystko zaczęło się, kiedy obejrzałem film: "Wąż i tęcza". Klasyka Wesa Cravena z 1988 roku. Niby starocie ale jare. Haiti, voodoo, kurczaki i skręty z marychą. Dają ci powąchać tajemniczego proszku i zapadasz w ciężki sen. Budzisz się, mając ciekawe wizje - odlot nie z tej ziemi. Tyle, że te wizje nie mijają a ty... nie jesteś już człowiekiem a właściwie nie jesteś w pełni żywy. Film klimatyczny, oniryczny i nierealny. Cholera, znów do mnie strzelają, muszę uciekać. A wy obejrzyjcie ten film i nie dajcie się namówić na eksperymenty z dziwnymi miksturami i proszkami. Wystrzegajcie się kapłanów voodoo i ich asystentek. Można by rzec, że to zabójcze piękności...

TajskiTikachu
TajskiTikachu ndz., 2013-04-28 17:48

Moje ulubione zombie

No cóż, jest wiele gier, komiksów, filmów, książek, nawet maskotki są spoko, ale do zombie mnie nigdy nie korciło. Lecz oczywiście życie jest jednym żartem prawda? Mój brat,rodzice, a nawet koledzy to istne zielone potwory rodem z "Nocy żywych trupów". O dziwo nie o filmie mówię lecz o życiu codziennym, gdzie to rodzice mówią, że sport to zdrowie, brat, który wręcz błaga mnie o telefon z Angry Birds'ami, ale koledzy to zupełnie inna bajka. Te zombiaki to istny przykład, że można się z takim stworem mającym oczy, mózg i umiejącym mówić ZAPRZYJAŹNIĆ. Tak, tak, można to stworzenie oswoić, pogadać z nim i często się pośmiać z różnych tematów (często wspólnych). Życie w takim towarzystwie to dla niektórych horror, a dla innych to raj na ziemi. Powiem wam coś ludzie: mimo, że jest się normalnym, to można się stać Zombie i prowadzić fajne życie. Pozdrawiam was wszystkich. 

ZombieLand
ZombieLand ndz., 2013-04-28 20:09

Love ZOMBIE :*

Zacznijmy od tego ze od 13 roku życia zakochałem się w zombie .Gdy oglądnęłem H.S.T.D
czyli High School of The Dead.Od tamtej pory nie mogę oderwać oczu od zombie śnią mi się
po nocach .Dalszy ciąg moich przygód z Zombie odbył się w Wigilie klasową kupilismy sobie,
z kolegą DeadIsland .Ta gra bardzo mnie zachęciła do kupienia 2 częsci Np. Ilośc broni ,
Jakośc zombie ,Wielki otwarty teren czy możliwość modyfikacji broni.
Wiem troche nie na temat początek .Bardzo też mi się spodobał film "Wiecznie Żywy" .Uważam ze ten film przedstawia zobie nie tylko w swietle złych ,pożerających mózgów Zombie ale także istoty ,które posiadają serce .Dlatego chciałbym zachęcić wiecej osób do zafascynowania sie tymi postacia ,stworzeniami czy jak to ich można nazwac :D.
Jeśli bedę miał kiedys możliwość to polece na festyn ZMARŁYCH .Piszę ten komentarz nie tylko dla tego że chce wygrac 2 część Dead Island (BARDZO BYM CHCAIŁ WYGRAĆ :P),lecz dlatego by zachęcić młodsze a nawet starsze osoby by polubili ZOMBIE .Dzięki wam wszystkim ze przeczytaliście mój amatorski komentarz .I Like Brain :* .

 

MicMus
MicMus pon., 2013-04-29 13:12

Kraj żywych trupów.

Czas dorzucić swoje 3 grosze do konkursu i zaznaczyć swoją obecność :)

Po długim namyśle zdecydowałem się napisać o filmie pt: Ziemia żywych trupów, George A. Romero z 2005 roku, ponieważ moim zdaniem jest to jeden z ciekawszych filmów o zombie, ciekawy nie znaczny najlepszy, brak tu wielkich emocji, poczucia zaszczucia czy po prostu strachu. Mnie ogólnie rzecz biorąc film bardzo się podobał. Akcja rozkręca się powoli i spokojnie, prawdę mówiąc cały film jest w miarę spokojny. Jednak to wcale nie przeszkadza w czerpaniu przyjemność z oglądania go. Sam film zaś w założeniach można powiedzieć, że jest dość sztampowy, tak. Mamy ziemię, ludzi i tajemniczego wirusa, który szybko zmniejsza populację ludzi, którzy zamieniają się w krwiożercze zombie, a pozostali przy życiu ludzie muszą walczyć o życie, mówię sztampowo. Mimo to film wybija się na tle konkurencji, a to dlatego, że podchodzi do tematu zombie w trochę inny sposób. W filmie ludzie chronią się w ufortyfikowanych miastach, które na pozór wydają się bezpieczne jednak to tylko pozory. Nawet w obliczu plagi zombie ludzie nie potrafią się zjednoczyć pod jednym sztandarem i większość patrzy tylko na siebie. Na ulicach owych miast panuje bezprawie, silni wykorzystują słabych, a bogaci pławią się w luksusie gdy inni nie mają co jeść. Przez te podziały miasto traci na bezpieczeństwie.

Co się tyczy samych zombie, jest to chyba jedyny film gdzie zombie to nie tylko pusta skorupa co to chce wszystkich pożreć, ale coś znacznie więcej. Choć "znacznie więcej" może brzmieć trochę na wyrost. Mimo to  film rzuca nowe światło na zombie. A to dlatego, że tu fakt pożerają ludzi, ale też wykazują cechy typowo ludzkie. Porozumiewają się mają lidera jeśli można tak powiedzieć, umieją korzystać z broni palnej jak i białej. Ponadto organizują się w konkretne grupy. Tego w filmach o zombie się nie widzi. Właściwie pomijając wątek głównego bohatera czy może raczej bohaterów mamy tu film niemal o rozwoju czy nawet ewolucji zombie, które szukają dla siebie miejsca w tym nowym niegościnnym świecie.

Na marginesie, najlepszy moment to gdy zombie zabijają młodego łebka, a następnie wyciągają mu wnętrzności, jedna z lepszych scen ;p

Zombie123
Zombie123 pon., 2013-04-29 22:50

DeadIsland

DeadIsland co to takiego?? Ta gra opowiada o niezwykłych wakacjach ,które zmieniają się w horror .Na wyspie Banoi przyjechali turysci żeby odpocząć od codziennego życia nasi główni bohaterowie czyli :Logan ,Purna ,Sam B ,Xian Mei , posiadają swoją tajną umiejętność oraz własną historie ,ale łaczy ich tylko jedno żeby przetrwać muszą walczyć razem .Pozytywy:
-Ogromny teren
-Ilość broni
-Modyfikacja broni
-Ilość zombie
-Energi(gdyby nie to ,ta gra nie miała by sensu)
Niestety ,ale musze podac negatywy (nie ma gry gdzie by nie było negatywów)
mam tylko jeden negatyw jest nim:
-Zombie nie mogą wchodzić na auta oraz po drabinie
Gra bardzo mi się spodobała grałem w nią nocami ,dniami .
Polecam ją wszystkim ,którzy mają ochote doświadczyć troszke dreszczyku i poczuć sie samotnie przeciw hordom zombie.Ten komentarz nie jest tylko po to by wygrać( nie wykluczam zwycięstwa)  ,ale by zachęcić ludzi do kupowania ,oglądania ,czytania wszystkiego o Zombie.
Dzięki i Pozdrawiam wszystkich maniaków ZOMBIE . :*

 

AMOK
AMOK wt., 2013-04-30 10:50

Może trochę zaskoczę - Lineage 2

W każdej grze zombie są straszne, trudne do zabicia, wyskakują nie wiadomo skąd wystraszając nas na śmierć. W Lineage 2 są to milusie dla postaci atakujących z daleka stworki, które poruszają się baaaardzo wolno, dają dużo expa i fajny loot. Najlepiej wspominam expienie właśnie na nich i muszę przyznać, że polubiłem tych zielonych, zgarbionych skubańców :)

 

ShaGGy072
ShaGGy072 śr., 2013-05-01 10:58

The Walking Dead Game

Moją ulubioną grą jest cała seria The Walking Dead. Gram zaskoczyła mnie i to bardzo , jeszcze nigdy nie grałem w taką grę o zombie. Występują tam elementy walki , które są świetne zrobione , ale najbardziej chwytająca za serce jest fabuła, która powala. Wszystkie wybory wpływają na bohatera Lee którym gramy. Kiedy grałem w tą grę nad każdym wyborem zastanawiałem się , choć czasu na odpowiedź nie było wiele . Dylematy moralne, kłótnie, poświęcenie, ból , strata bliskiej osoby to dodatkowo rozkręca tę grę do granic możliwości. Jeszcze Clementine, która oprócz tego , że jest towarzyszką w podróży, to w wielu momentach przychodzi Lee z pomocą.Od czasu poznania Clementine pomogałem jej , zajmowałem się nią , a przede wszystkim dbałem o jej bezpieczeństwo przed zombie, które w każdym mieście było od groma. Sekwencje walk z zombie, uciekanie przed nimi , podejmowanie wyborów zabić czy oszczędzić , pomóc czy zostawić na pastwę losu zombie wszystko to sprawiło, że tej gry nie zapomnę na długo i oczekuję z niecierpliwością na sezon 2. 

ciejczak104
ciejczak104 śr., 2013-05-01 18:18

Noc żywych trupów.

"Noc żywych trupów" Jest to nietuzinkowy film! Produkcja powstała w 1990 r. ale jak na tamte lata zrobiła ogromne wrażenie! Film był moim pierwszym horrorem w życiu(mam 16 lat) o oglądałem go przeszło 8 lat temu. Oglądając go przez palce wraz ze starszą siostrą miałem ogromnego cykora. Z jednej strony się bałem.A z drugiej byłem ciekaw jak potoczą się dalsze losy bohaterów, ale jak wszyscy wiemy, horrory nie kończą się happy end' em..Więc po filmie żałowałem, że go obejrzałem. Teraz się z tego śmieje, lecz nie tak dawno płakałem. Oglądając filmy nowszej produkcji choćby z 2005 r (ziemia żywych trupów) nie przyprawiły mnie o taki dreszczyk jak wyżej opisany film. Produkcja była moim pierwszym horrorem, który tak bardzo zapadł mi w pamięci. Polecam serdecznie maniakom zombie i nie tylko ;) Bo choć film stary,ale jary.

hellthepismen
hellthepismen czw., 2013-05-02 13:38

Noc żywych trupów.

@ciejczak104:

Film Powstał w 1968 a nie 1990 

ciejczak104
ciejczak104 pt., 2013-05-03 08:26

Noc zywych trupów

@hellthepismen:

@hellthepismen http://www.filmweb.pl/film/Noc+%C5%BCywych+trup%C3%B3w-1990-33380. Sprawdź wszystko dokładnie, wtedy możesz kogoś upominać.

hellthepismen
hellthepismen pt., 2013-05-03 10:47
MicMus
MicMus pt., 2013-05-03 11:19

. . .

@hellthepismen:

Ludzie są dwie wersje jedna z 68 jedna z 90.

Boa
Boa śr., 2013-05-01 21:27

Dead Island Rządzi !!!!!!!!!!

Moją ulubioną grą jest Dead Island , dlaczego? Przede wszystkim dlatego, iż jest to połączenie Mordoru z epicką rozgrywką na skalę globalną, to nie jest gra jest to styl życia. Opisanie jej jest trudne ale postaram się i napiszę co mi się w niej podoba.

Pierwszą rzeczą jest  fabuła, opisująca ludzi walczących o przetrwanie , jak by się zachowali w czasie takiej katastrofy .

Drugą  rzeczą jest sama walka z zombie , kiedy łapiesz byle co chociaż by kijaszek który w czasach swojej świetlności był zwykłą szczotką a teraz jest np. za gwoździarką  i z wprost astronomiczną prędkością nacierasz na wroga robiąc mu z ryja bitwę pod Grunwaldem albo jesień średniowiecza. Wróg już poległ ! I co z tego, możemy go wziąć do sali tortur gdzie będziemy mogli poćwiartować oponenta lub po prostu zrobić z niego mięsną papkę.

Trzecim powodem jest olbrzymia lokacja na jakim mamy zaszczyt grać i chodzić po błogosławionej ziemi na której jednak znajdują się niegodziwcy (rzecz jasna Zombie) których musimy spacyfikować czym prędzej zanim będą chcieli sprzedać nam niezbyt romantyczną noc z wyprutymi flakami i zjedzonym do połowy ciałem.

Czwartym punktem są inni gracze którzy ofiarują nam pomoc w grze. Często się przydaje pomocna dłoń kiedy wokół nas znajduje się tuzin wciekłych ,głodnych, czasami powolnych lecz bardzo głośnych przyjaciół z zaświatów którzy często chcą dostać się do tętnicy szyjnej i przeprowadzić autopsję twojego ciała, rzecz jasna żywcem.

Piątą rzeczą jest przede wszystkim możliwość odstresowanie się po ciężkim dniu w pracy ,w szkole, po podróży z rodziną lub służbowo, po długiej, męczącej kolejce w ZUSie  która nic owocnego nie przyniosła lub po całym dniu martwienia się czy teściowa znów przyjdzie. Dzięki tej grze można odstresować się nie krzywdząc inny osób np. załóżmy że przychodzisz do domu , po ciężkiej walce w sądzie z durniem który spowodował wypadek i nie chce płacić za skasowany samochód, dostajesz SMS z treścią że przegrałeś sprawę w sądzie oraz że adwokat odchodzi razem z  twoją żona a na deser w twój dom uderza asteroida. W takich momentach masz ochotę wysadzić miasto w powietrze, ale zachowujesz spokój ponieważ masz Dead Island na którym wybijasz maczetą chordę potępionych niegodziwców i od razu człowiekowi robi się lżej na duszy.

Można wymieniać te zalety bez końca ale czas się kończy. Kto nie grał w tą grę a jest fanem zombie musi chociaż zagrać 5 minut a daje słowo że strach nie opuści go do samego końca gry. Można by rzec, że jest to perełka.

 

 

Gorąco polecam tym, którzy jeszcze nie zapoznali się z tą grą.

Jestem przedstawicielem chaosu.
Madzia2.0
Madzia2.0 śr., 2013-05-01 22:01

Shaun of the Dead / Wysyp żywych trupów

(możliwe spoilery)
Koprodukcja francusko-angielska z 2004r. w rolach głównych Simon Pegg i Nick Frost. Kuchnia angielska nie należy do wysublimowanych, ale to danie złożone z angielskiego humoru, zombiaków i szczypty parodii wyszło doskonale. Film lekki, łatwy i przyjemny do oglądania w gronie przyjaciół wręcz idealny. Dowiadujemy się z niego, że przyjaźń pozostaje nawet po staniu się zombie, trzymanie kupla w komórce i granie z nim na konsoli, bezcenne. A to zdolności wokalne bohaterów :) http://www.youtube.com/watch?v=e9tAKtdncAY

Lirael
Lirael śr., 2013-05-01 23:58

Gothic 3

Moją ulubioną grą z zombie jest „Gothic 3”. Może i nie jest to typowa gra o zombie, ale truposzczaków tam nie brakuje, szczególnie na pustyni i w świątyniach… ba  nawet opanowały jedno z miast. Większość gier z zombie ma jedną wadę, a mianowicie uśmierca się (choć nie wiem czy jest to właściwe słowo w stosunku do już martwych) głównie za pomocą broni palnej. Co za przyjemność? A nawet jeżeli jest dostępna biała broń, to na dłuższą metę nie spisuje się za dobrze. W „Gothicu” za to można sobie wyciąć w pień całe hordy za pomocą mieczyka. To dopiero radocha. Zombiaków trochę jest w „Gothicu 3” i potrafią nieźle zdenerwować, bo skubańce atakują w grupach, a nierzadko z zombie-magiem, który potrafi zamrażać. No a jak nas zamrozi to reszta zbiega się na posiłek. Do pełni szczęścia  brakuje tylko tego  przerażającego dźwięku z „Gotkica 2”, który zombie wydały gdy ponownie wysyłało się je w zaświaty. Aż ciary przechodziły… no i chciało się więcej. Ach i jeszcze jeden optymistyczny akcent na koniec: zombie zostają tylko mężczyźni. Huhu nic mi nie grozi, ja się nie zmienię w bezmózgie stworzenie. No dobra, może nie dla wszystkich to było optymistyczne.

bartek.bugara
bartek.bugara czw., 2013-05-02 08:33

stubbs the zombie

Moja ulubiona gta z  zombie to stubbs the zombie .Gra polega na chodzeniu jedym z zombie i zabijaniu ludzi .

AMOK
AMOK czw., 2013-05-02 10:46

Striptizerki zombie

Horror-komedia z gwiazdami porno. Film praktycznie bez sensu, ale jest w nim jadka, zombie i są cycki. Facetom niczego więcej chyba nie potrzeba, więc polecam :P

hellthepismen
hellthepismen czw., 2013-05-02 12:05

Pierwsze Horrory

Z tematem Zombie zetknąłem się oglądając  po raz pierwszy film ,, Noc Żywych trupów". Oglądając ten film od początku dostałem odlotu. Zetknąłem się z czymś nowym co mnie bardzo zainteresowało. W Miarę oglądania filmu napięcie rosło jak u Hitchcock'a , a później mogło być tylko gorzej bo napięcie powodowało u mnie strach i przerażenie . Dekiel  zaczął mi parować , a myśli kierowały mnie w paranoje z poplątaniem . Po Oglądnięciu całego filmu zrozumiałem że oprócz pieniędzy ,miłości , przyjaźni są rzeczy o których się nie śniło największym Filozofom . Po Tym Seansie nic nie było już takie same .

beast666adm
beast666adm czw., 2013-05-02 23:21

Diablo II

Wiem, że Diablo II nie jest typową grą o zombie, survival horrorem bądź innym ustrojstwem traktującym głownie u (nie)umarlakach, niemniej największą sympatią darzę jednak zombiaki z Diablo II właśnie - witały mnie na początku przygód z rozwartymi ramionami, porykując bezsensu, zapewne chcąc się przytulić. Zawsze było mi ich szkoda tępić, bo ogólnie były niegroźne i wg mnie bardzo delikatne - rozpadały się na pół od uderzenia tępą laską, jakby to był miecz samurajski. Takie biedne, niezrozumiane przez innych umarlaczki przechadzające się po krwawych wrzosowiskach w poszukiwaniu szczęścia i miłości. Żeby im nie było tak smutno to bawiłem się z nimi czasami w ganianego wokół domku, kapliczki, czy skrzynki. Z racji ich niewielkiej prędkości poruszania się dawałem im nieraz się dogonić i klepnąć, żeby nie były zniechęcone ciągłymi porażkami. Pamiętam też dwa zombiaki z książki Richarda A. Knaaka z serii Diablo - "Dziedzictwo krwi" - również byli sympatyczni i koleżeńscy jak ich pobratymcy z pierwszego aktu gry Diablo II. Apeluję do wszystkich - znajdźcie chwilkę czasu i pobawcie się w ganianego z zombiaczkami, bo im smutno.