Mniej spamu, więcej złośliwego oprogramowania

Mniej spamu, więcej złośliwego oprogramowania

Fot. sxc

Firma Symantec opublikowała swój kolejny raport o zagrożeniach bezpieczeństwa w internecie. Pierwsze wnioski: o 81 proc. wzrosła liczba ataków wykorzystujących złośliwe oprogramowanie.
– W 2011 roku napastnicy znacznie zwiększyli zasięg działania; niemal 20 proc. ataków ukierunkowanych jest obecnie wymierzonych w firmy zatrudniające mniej niż 250 pracowników – wyjaśnia Jolanta Malak z Symantec Poland – Zaobserwowaliśmy też duży wzrost liczby ataków na urządzenia mobilne, które cyberprzestępcy wykorzystują jako przyczółek do zdobycia poufnych danych korporacyjnych. Firmy każdej wielkości oraz użytkownicy indywidualni muszą zadbać o ochronę swoich informacji. To zalecenie dotyczy szczególnie Polski, która – jak pokazuje nasz raport – zajmuje wysokie miejsce w rankingu najbardziej zagrożonych państw z regionu Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki.

W zestawieniu najbardziej zagrożonych krajów w Internecie z regionu EMEA Polska zajęła 6. miejsce, co – niestety – oznacza awans o dwie pozycje w porównaniu z rokiem 2010. Najwyższą, trzecią pozycję Polska odnotowała pod względem liczby komputerów-zombie, tj. urządzeń kontrolowanych zdalnie przez hakerów.

– Dla cyberprzestępców korzystanie z komputerów-zombie jest bardzo wygodnym i dochodowym rozwiązaniem. W ten sposób ukrywają się ze swoją nielegalną działalnością za komputerami zwykłych użytkowników, dysponując jednocześnie ogromną mocą obliczeniową i szerokim pasmem internetowym do rozsyłania miliardów wiadomości typu spam dziennie – dodaje Jolanta Malak.

W minionym roku Symantec, producent oprogramowania Norton, zablokował ponad 5 500 000 000 ataków, co oznacza wzrost o 81 proc. rok do roku. Ponadto liczba unikatowych wariantów złośliwego oprogramowania zwiększyła się do 403 000 000.

Są jakieś dobre wiadomości? Tak. Znacznie zmniejszył się poziom spamu. To jednak oznacza, że cyberprzestępcy coraz częściej wykorzystują serwisy społecznościowe.

Ze względu na naturę tych serwisów, użytkownicy mylnie zakładają, że nie są zagrożeni, a napastnicy wykorzystują je do wyszukiwania nowych ofiar. Techniki inżynierii społecznej i „wirusowa" natura sieci społecznościowych sprawiają, że zagrożenia znacznie łatwiej rozprzestrzeniają się na kolejne osoby.

Pełną wersję raportu znajdziecie tutaj.

Zdjęcia

  • Mniej spamu, więcej złośliwego oprogramowania
Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

Polecamy