drukuj

Darwin a gameplay

Darwin a gameplay

Fot. Surin

Szperając w temacie game developingu i game designu, wpadłem na pojęcie "Darwinian Difficulty". Oznacza ono coś co było, jest i prawdopodobnie nadal będzie świadomą stymulacją (katorgą?) dla gracza i dość dużym wyzwaniem dla projektanta.

Na darwinistyczną teorię trudności w grach komputerowych natknąłem się na dość znanym portalu Gamasutra.com (gry naświetlane pod kątem techniczno-biznesowym). W tym oraz tym artykule popełnionym przez Josh'a Bycer'a, mamy rozebrane na części pierwsze techniki poziomowania trudność i interakcji na linii gracz - otoczenie, w takich grach jak np. Ninja Gaiden Black, Demon's Souls, kilku produkcjach ze świata Mario i wielu innych tytułach.

Gra z "darwinistycznym poziomem trudności" to gra, w której gracz zostaje rzucony od samego początku na głęboką wodę. Dostosuje się i zrozumie prawa dżungli, lub wybiegnie z płaczem z pokoju (wykres typowego wzrostu trudności vs. "stałe darwinistyczne wyzwanie", znajduje się tutaj). Oczywiście ma to swoje plusy i minusy, taka technika to miecz zaostrzony naprawdę porządnie, w dodatku z obu stron...

Oba teksty zawierają porady dla projektantów i analizę gier krok po kroczku - mając na uwadze awans postaci, jej rozwój skilowo - equipmentowy i co za tym idzie - wpływ na otoczenie, konfrontacje z przeciwnikami. Są tu też przedstawione konkretne sytuacje przyczynowo - skutkowe w grach, wypływające bezpośrednio z wysokiego lub niskiego postawienia poprzeczki przez twórców. Wbrew pozorom, nie jest to szczególnie zawiłe, wystarczy się nie zgubić w średniozaawansowanym gąszczu j. angielskiego.

Z pewnością nie są to artykuły "na pięć minut", co jednak nie oznacza że są skierowane jedynie do wąskiego grona specjalistów. Temat jest zaprezentowany szczegółowo, a zarazem pobieżnie (w końcu tytułów wydanych do tej pory jest bez liku, każda gra rządzi się własnym, unikalnym środowiskiem).

Mam nadzieję że ta ledwie wprowadzająca notka zachęci Was do dalszych poszukiwań - artykułów jest w tej księdze miłości gier naprawdę sporo, można je liczyć w dziesiątki i się przy tym solidnie zmęczyć (ale za to jak potem urośnie nam obwód czaszki). 

Zdjęcia

  • Darwin a gameplay
Surin
Autor:Surin

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

Polecamy