drukuj

The Wolf Among Us: Episode 1 - Faith

Tagi:


Królewna Śnieżka pracowała jako sekretarka, a Ośla Skóra była zmuszona zajmować się prostytucją. Woodman uratował Czerwonego Kapturka z babcią przez przypadek: w rzeczywistości miał jedynie zamiar okraść starszą panią, która mieszka w lesie, a sytuacja z Szarym Wilkiem nieoczekiwanie stała się pretekstem, aby niezbyt mądry rozbójnik stał się bohaterem. Jedna z trzech małych świnek (Nif-Nif lub Naf-Naf) pali, pije whisky i marzy o zamieszkaniu w Nowym Jorku, gdzie jest stale wyrzucana na farmę – miejsce wygnania bajkowych bohaterów, nie znajdujących się w grupie „glamour".
Jeżeli to wszystko wydaje się pełnym nonsensem, oznacza to, że nigdy nie miałaś/miałeś do czynienia z komiksem o nazwie Fables Bill Uillinghema (BillWillingham). Natomiast w życiu twórców TelltaleGames te komiksy zajmowały szczególne miejsce. Tak narodził się pomysł nowej gry – TheWolfAmongUs.
Państwo z Telltale, jak zwykle, podzielili kolejny projekt gry na epizody, których łącznie jest pięć. Pierwsza seria pod tytułem Faith niedawno została przeznaczona do... chciałoby się powiedzieć „wypożyczania", ponieważ, pomimo stwierdzenia przyznależności do gatunku przygody, w rzeczywistości, deweloperzy wydali interaktywny film, bądź komiks. Przed nami jest nie tyle sama gra, a jeden ciąg historii. I to jakiej!

Miejscem gry jest Nowy Jork, gdzie na jednym z jego obszarów znalazły schronienie wszystkie bajkowe postacie. Piękna i Bestia udają, że są idealną parą, Mr. Toad i jego młody syn ledwo wiążą koniec z końcem. Sawyer, który uratował Czerwonego Kapturka pije jak koń i klnie jak szewc, a Bigby Wolf – zły i straszny wilk, który w pewnym momencie zdążył obrazić, zarówno małe dziewczynki, jak i głupie prosięta, pracuje w miejscowym szpitalu psychiatrycznym, jako szeryf.

Szeryf głównie zajmuje się zapewnieniem, aby żaden z mieszkańców tego wspaniałego miasta, nie pojawił się na oczach zwykłych śmiertelników. Samemu Bigby żyje się tu dobrze: Wolf – wilkołak, zamiast wilka w wąskim znaczeniu tego słowa, przez większość czasu wygląda jak człowiek. Ale biedny Pan Ropuch nie miał tyle szczęścia. Nawet bardzo pijany przechodzień nie pomyli go z Homosapiens. Dlatego też płazy i inne wspaniałe stworzenia, które nie otrzymały ludzkiego wyglądu, są zmuszone kupować drogie zaklęcie maskujące pod nazwą „glamour". 

regina
Autor:regina

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

Polecamy